wtorek, 3 września 2013

Les plus belles.



To sesja-szczyt dotychczasowych osiągnięć.Odwzorowałyśmy z Sylwią klimat naszych poprzednich sesji, kobiece i eteryczne portrety, subtelna nagość, węższe kadry, emocje-dużo emocji.... Niby podobnie do wcześniejszych dokonań,a jednak dzięki bliskości natury, pięknemu zachodzącemu słońcu, dzięki rekwizytowi za 2zł ze szmateksu!! i oczywiście zdolnościom Lindy Adler( autorki nakrycia głowy ) udało nam się zrobić zdjęcia,które przeszły nasze najśmielsze oczekiwania.Kiedy w blasku zachodzącego słońca przeglądałyśmy je pod jedną z jabłoni, co chwila wypadały nam z ust komplementy. Obie dałyśmy radę, choć bałyśmy się tych zdjęć. Obie wracałyśmy po dłuższej przerwie...i obie udźwignęłyśmy wizję. Bez pomocy wizażystki, fryzjera czy blendy stworzyłyśmy piękne zdjęcia. Dziękuję, że ciągle chcesz ze mną pracować,mimo że miałaś okazje pracować z dużo lepszymi.

20/08/2013 
mod/mua: Sylvia "corelips" G.
miejsce:Dzików
pan welon : Linda Adler < 3





















welon , nie welon nie wiem jak to nazwać, w każdym razie miał być wykorzystywany przy innej sesji, niestety realizacji tamtej chyba się nie doczekam, więc 20 sierpnia szykując się na zdjęcia z S. jego również spakowałam do torby, tak na wszelki W.





i na koniec coś dla nie mugoli;)



1 komentarz: