niedziela, 1 września 2013

Najpiękniejszy portret Lindy A.


Miałam w planach posiedzieć do godziny duchów, żeby ogarnąć wszystkie sesje.Oczywiście się nie udało, zmęczenie było silniejsze. Ale i tak nie mogłam usnąć przez cholerny ból zęba, przez który zresztą obudziłam się już przed 7. Wrr... mam nadzieję, że niedługo to wszystko się skończy. Opuchlizna zniknie, ból nie będzie tak dokuczliwy i w końcu się wyśpię. A za półtora tygodnia powtórka ,tylko na prawą stronę, eh.


Te 7 sesji , które właśnie wysyłam dziewczynom, są pożegnaniem z Podkarpackiem. Myślę że pięknym pożegnaniem. Nie chcę niczego zdradzać, bo na razie opublikowałam można by powiedzieć dwie, także na głębsze podsumowania jeszcze nie pora.



Z Lindą weszłyśmy w ten poziom znajomości, że spotykamy się żeby pogadać, powspierać się czy poradzić a przy okazji jak nas najdzie ochota to robimy zdjęcia. Przez ten rok zżyłyśmy się ze sobą bardzo, od października obie zmieniamy swoje życie o 180 stopni, opuszczamy stare śmieci, pakujemy życie w walizki i ruszamy w świat w poszukiwaniu swojego miejsca na Ziemi. Jedyne czego żałuję to setek kilometrów, które będą nas wtedy dzielić, na szczęście jest Internet.

12/08/13
mod/mua/styl/hair : Linda Adler < 3
miejsce:Dzików ( Tarnobrzeg )





Mam w sobie wielką kulę pozytywnej energii, która czeka na polskie morze.

1 komentarz:

  1. Kochana moja zawsze mozesz na mnie liczyc ;** a dwie bratnie dusze zawsze znajda do siebie droge, nawet i na koncu swiata! :)

    OdpowiedzUsuń