piątek, 4 października 2013

Odchodząc zabierz mnie... - Emilia Bartkowska.



30/09/13
mod / styl / mua : Emilia Bartkowska
miejsce : Gdynia Orłowo
























Na początku chciałabym zachwalić sobie dwie rzeczy : Emilię i SKM.
Emilkę za zaangażowanie w zdjęcia ( dziewczyna jechała do Gdańska ponad 2 h w jedną stronę...) za odwagę,otwarty umysł (wejście do wody w końcówce września zakrawa na odrobinę szaleństwa albo na bycie morsem ) za cudowną stylizację, o której zawsze marzyłam...bajkowe suknie, do ziemi klimatem nie z tej epoki...i za pokazanie tak cudownego miejsca, jakim jest bez dwóch zdań Gdynia Orłowo. Emilia to osoba, która chcę tworzyć ciekawe ujęcia, z duszą, opowieścią w tle, rekwizytami... jest skłonna do wielu poświęceń, nie marudzi i docenia pracę fotografa!
a ja cenię takie osoby, współpraca = sama przyjemność, dlatego też na pewno jeszcze się spotkamy, zresztą już mamy kolejne plany na wspólne zdjęcia ;)
SKMka z Gdańska Głównego do Gdyni Orłowo ( czyli prawie nad samiuśką zatokę ) w 12 minut? Kocham to!!

Morze...to wspaniała sceneria do zdjęć...jestem zakochana w tym miejscu...na pewno tam powrócę, Gdynia Orłowo, jest piękna i nie taka przeludniona...co prawda jak pokazało się słońce to i pokazali się ludzie a nawet plenery ślubne, ale nie było natłoku. Spokój, harmonia, zagłuszający wszystko szum morza, dosłownie! Na następną sesję muszą zaopatrzyć się w megafon ;)
Jedno miejsce na mapce Pomorza zaliczone, teraz czas na kolejne... Niech tylko oddadzą mi mą legitymację i nabiję w końcu ten bilet okresowy < 3



Najbliższe plany, na weekendzie planuję zdjęcia pod Gdańskiem, będzie zdecydowanie mniej bajkowo, a zrobi się zdecydowanie bardziej intymnie i zmysłowo. Nie zdradzę imienia modelki, z którą będę współpracować, ale parę lat temu jak komentowałam jej zdjęcia w portfolio za czasów fajnego maxmodels to byłam bardzo oczarowana jej osobą( i nadal jestem ) nigdy nie pomyślałabym wtedy że przyjdzie taki piękny czas że będzie mi dane ją sfotografować, co więcej ona sama mi to zaproponuję... Dla fotografa takie chwile są bezcenne, świadomość rozwoju, docenienia. Zresztą kolejna piękna kobieta z którą piszę także była na mojej liście „must have” i bardzo się ciesze, że planujemy małymi kroczkami współpracę i to aż na dwóch polach :)

Po przeprowadzce do Gdańska poczułam wiatr w żaglach także i w zakresie mojej pasji ,
morze inspiruje mnie na każdym kroku, inspiruje, czaruje i zachwyca.
Niektórzy kochają góry, a ja darzę uczuciem wodę. Morza, zatoki, jeziora...
Ciesze, że jestem tu gdzie jestem,że robię to co robię, że studiuję to co chcę, że fotografuję swoje marzenia.