czwartek, 13 listopada 2014

"Pi*dzi jak na Oksywiu!"

Chciałam sprawdzić wiarygodność trójmiejskiego powiedzonka :D 
  Odfajkowane kolejne Gdańskie Nabrzeże. 

Mod/wizaż : Emilia Borek
Foto/ suknia / koncept : moi:) 

Z powodu że sesję robiłam jeszcze w październiku nie pamiętam już daty. Tak, tak zebrało się trochę zaległości ale skumulowało mi się naraz nazbyt wiele rzeczy w jednym czasie, tłumaczenia i lektury na studia,praca, wolontariat, i te kilka sesji wręcz pod rząd żeby złapać trochę pięknej jesieni w kadrze jeszcze zanim całkiem się zaszarzy. Do końca listopada odpoczynek zdjęciowy. Zaczynam od dzisiaj wino i chill out :) Przede mną jeszcze trzy sesje do przeróbki w tym jedna całkowicie świeża, trochę już pokazałam-trzy nowe twarze, trzy typu urody, trzy osobowości, rożne doświadczenia i trzy kolory włosów + Emi i piękna Żuława, wyspa w środku miasta - Iława. To był piękny zdjęciowy czas, sporo się nauczyłam, zobaczyłam kiedy zakończę przeróbki dużo zdjęć pójdzie do wywołania:)
Dziękuję za możliwość współpracy, ofiarowanie mi swoich zdolności, czasu i zabranie do swojego czarodziejskiego świata. Dobra! Na dzisiaj koniec zostawiam Was z Emi Bo. i kończę pić wino <3 






piątek, 31 października 2014

Październikowe ( nie) przygody.







Wrzucam trochę ulubionych kotów  i krowę, żeby nie było tu tak kocio. Wszystkie zwierzaki to oczywiście mieszkańcy Osady Burego Misia! NajPiękniejszego miejsca na Kaszubach, do którego serdecznie zapraszam. Misiaki i Niedźwiedzie prowadzą małą agro także spać jest gdzie => https://www.facebook.com/buremisie
Za niedługo więcej kotów i przede wszystkim oczekiwane nowości proszę o chwilę cierpliwości! 




piątek, 22 sierpnia 2014

Powroty.

.

Szaro, buro i ponuro. Całkowicie nie zachęcająco do czegokolwiek. No może jedynie do wypicia kolejnej czekolady i odświeżenia swojego bloga.
Od jakiegoś czasu jednak panuję tutaj cisza, niezmącona. Na fanpage'u również pustki. Nie warto niczego planować. «  Nie zamierzam spędzać dużo czasu w Dębie » A dziwnym trafem niedługo będą już dwa tygodnie.
Losy ludzkie naprawdę są nieprzewidywalne, nie można wszystkiego ( ba ! Niczego) zaplanować, a los jest tak przewrotny że aż boję się szeptać a co dopiero mówić o swoich planach.


Lipiec 2014
sesja leśna, kocham las !
Ale te komary i podejrzane typy:/
Stylizacja :sukienka z lumpexu za złotówkę !
Make-up / Mod  / Hair : kobieta orkiestra Oliwia Zielińska

Na początku miała być Królowa Margot, jednak nasza Królowa ewoluowała bardziej w istotę pozaziemską, niż cierpiącą i przerażoną Królową.
Umówiłyśmy się wcześnie ( 6.rano ) , chyba to moja pierwsza sesja zrealizowana o tej porze.
Oliwia musiała wstać koło 4.30 by wyrobić się z makijażem.( Podziwiam, doceniam i dziękuję <3 )
Problemy zaczęły się jak dojechałyśmy na miejsce. Pierwszy - z fryzurą przyblokował nas na 20 minut. Ale dla Oliwii i malutkie lusterko nie jest przeszkodą. Drugim był tajemniczy mężczyzna, tajemniczy mężczyzna o 7 rano w niedzielę może zwiastować tylko kłopoty. Nie znoszę gapiów, naprawdę. Tacy chwilowi – ok. Ciekawość, rzecz ludzka. Ale kiedy chwila przeradza się w kilka, kilkanaście minut dziwnego zachowania mam tego dosyć. Poza tym jestem nie ufna wobec mężczyzn koło 50-tki z wielkim brzuchem piwnym, łysiną i obleśnym spojrzeniem. Na szczęście po pewnym czasie dotarło do niego że nie robimy nic ciekawego i nie warto się tak gimnastykować w niedzielę rano, by kogoś podpatrzeć. ( Uff )
Potem do akcji przystąpiły nasze ulubione komary, które wyjątkowo szybko przedarły się przez Off'a i nie oszczędzały nikogo ani niczego. Podobnie jak fryzura, która co jakiś czas wymagała gruntownej poprawki. W międzyczasie pojawił się jeszcze jakiś grzybiarz, ale już nie z kategorii "wścibskich podglądaczy".Chociaż plany były ciut bardziej mroczne, to udało nam się uchwycić wiele pięknych kadrów, które teraz po dwóch tygodniach od realizacji projektu naprawdę doceniam. Słońce pięknie nam wtedy świeciło, więc żal było go nie złapać, a sukienka była zbyt piękna żeby jej nie uchwycić w kilku prostych portretach. Zanim upaprałyśmy ją a przy okazji siebie we krwi i wylądowała w koszu, a my w domu we własnym łóżkach.
W zasadzie nie zrealizowałyśmy ani Królowej Margot , ani Wampirzycy. Krew jak nie krew, a w lesie była bardziej słonecznie niż mroczno. Królowa została w Zamku, Wampirzyca w ziemi. A nam wyszła Oliwia z Szumiących Drzew z raną draśniętą, której ani trochę nie żałuję.













poniedziałek, 7 lipca 2014

Tourner dans le vide


25/06/2014
mod&etc : Marta Sadowska < 3

Po ostatnim egzaminie na uczelni prosto w ramiona swojej pasji:) 
Upragnione spotkanie ze wspaniałą Martą. Czekałam długo, ale się opłaciło:)


Po dość długiej przerwie od aparatu nie mogę powiedzieć że rzuciłam się do przeróbki zdjęć z językiem wywalonym na brodę, zdjęcia trochę poleżały, trochę się przykurzyły i dopiero wtedy się za nie wzięłam.


Musiałam sobie odpocząć, poza tym mieszkając nad morzem jest wiele innych sposobów spędzania wolnego czasu niż zawis nad komputerem^^ 


Może po ostatnim secie moje wewnętrzne ja krzyknęło "Stop" a ja go posłuchałam i się zatrzymałam? 
Próbowałam przełamać brak weny wyciągnąć kogoś gdzieś, czasem ktoś próbował zainteresować czymś mnie z miernym skutkiem. Czas, czasu mi brakowało na dogranie czegokolwiek.


Ale to że nic nie działałam nie oznacza tylko spędzania całego dnia w książkach, albo w pracy albo w kinie. Moja szafa powiększyła się o wiele cudownych kreacji a głowa od kilku ciekawych pomysłów.









Wróciłam, wróciłam na dobre, na jakiś czas.
Po pierwszej sesji w Tarnobrzegu - padam. Upał nas wykończył. Komary nas zaskoczyły i mało nie pożarły żywcem.  Ale dotrwaliśmy! Efekty wkrótce. Jedna z moich sukni odfajkowana, niedługo pewnie ją wystawię do sprzedaży więc bądźcie czujni:D 
ps. W planach duużo nowości z Oliwką! 












środa, 16 kwietnia 2014

FOSFOR / SETIN


31/03/14
KONCERTy w BUNKRZE
przy okazji
Poniedziałkowego Odcięcia

https://www.facebook.com/SETINPL
https://www.facebook.com/pages/FOSFOR/159400414146941

Dwa zespoły gorąco polecam!
sama z chęcią wybiorę się ponownie na ich koncert,może już bez aparatu, żeby móc w pełni delektować się mocnymi brzmieniami , które w pełni uwielbiam,
 pod spodem relacja ze wspomnianych na koncertów :)

















Melancholia.



28/03/14
modelka:Malwina Walczak
wszystkie przygotowania do zdjęć poczyniła sama Malwina:)
miejsce : gdzieś bardzo blisko serca Kaszub < 3