środa, 26 lutego 2014

"Sa­mot­ność nie ma nic wspólne­go z bra­kiem towarzystwa. "



luty / 2014 
Gdynia Orłowo
modelka : Ola "precja" K.
mua : jak wyżej
ubrania przyniosłam ja 






"Sa­mot­ność jest nieza­leżnością, życzyłem jej so­bie i zdo­byłem ją po długich la­tach. Była ona zim­na, o tak, ale była też cicha, praw­dzi­wie cicha i wiel­ka, po­dob­nie jak zim­ne, ciche przes­tworza, po których wędrują gwiazdy. "



niedziela, 9 lutego 2014

Wczoraj & dziś.


Od dłuższego czasu mam wielką ochotę zrealizować dwa projekty, zastanawiam się dlaczego jeszcze się za nie zabrałam, w sumie nie wiem jak je ugryźć żeby wyszło dobrze i praca nad nimi sprawiła mi przyjemność i dała satysfakcję. Dlatego tkwią w korku moich zadań.
Projekt pierwszy czasami kosztuje,z różnymi skutkami, a czasami nawet i bez skutków, kiedy na drodze wyrasta mi nagle jakaś przeszkoda, i trach! wszystko bierze w łeb i trzeba zwijać manatki.
Projekt długi wymaga więcej promieni słońca i kresek na termometrze, a może mi się tylko tak wydaje? może szukam wymówek na swój brak energii po prostu?
Może.

Faktem jest to, że jestem leniwcem i lubię spędzać czas w swoim gdańskim łóżku, w pierzynce i pod kocykiem mając pod ręką Murakamiego a w głośnikach Arcana.





Kobieta z mgły "wczoraj & dziś" i dawno, dawno temu, kiedy nie wymyśliła jeszcze świata za mgłą:) 

I
Wydało się! jestem blondynką.
Nigdy specjalnie nie lubiłam swojego naturalnego koloru włosów, był nijaki ni ciemny nie jasny, raczej mysi, nijaki - to słowo idealnie go opisywało. Po prostu był w lecie jaśniał, w zimnie ciemniał i trudno było go sklasyfikować.



II
 A potem było bordo, czekolada i na końcu czerń, nawet przygoda z grzywką mi się zdarzyła, własnej roboty ( bo wtedy fryzjerów omijałam szerokim łukiem ). Mrok krok i te sprawy. Przyświecałam mi wtedy jeden cel, jak najdłuższe włosy, więc je zapuszczałam, zapuszczałam, zapuszczałam...aż poleciałam pierwszy raz do Szkocji i wtedy moje myślenie zmieniło się o kilka dobrych stopni =)


III

 Jak powróciłam z UK to zapragnęłam zmian. Trochę też zmądrzałam, przestałam myśleć stereotypowo i schematycznie. Ale w pierwszej kolejności chciałam spróbować czegoś nowego. Miałam długie włosy od 4,5 lat i chciałam zrzucić trochę ich ciężaru, na rzecz czegoś krótszego.Skończyło się na asymetrycznym cięciu, włosach do ramion i kolorze czerwonym. Fryzurę poprawiałam co kilka miesięcy, skracając, zmieniając leciutko kształt, aż w końcu trochę zapuściłam włosy i ścięłam je na boba, nie wiem czy przy moim kształcie twarzy to był trafiony wybór haha fakt, że miałam go krótko potwierdza, że nie ;)



Actuellement : 
Grzywka miała być trójkątna i przez chwilę była, ale za szybko odrasta, a nie każdy fryzjer rozumie słowo "trójkątna" więc generalnie jest prosta. 
Aaa i kolczyki !!!!
 Zrealizowałam swoje marzenie!! 
Lepiej późno niż później / wcale.
Moje kochane maleństwa, mam nadzieję że niedługo pojawi się trzeci =)









wtorek, 4 lutego 2014

My Cold Sea

Strój, makijaż, włosy są zasługą modelki – Malwiny Walczak.
Zdjęcie wykonałam na plaży Gdynia Orłowo.
24/01/14

Malwina...profesjonalistka, z niesamowitym dystansem do tego co robi. Jej luźne podejście do zdjęć, bardzo pomaga, fotograf nie czuję żadnej presji, w trakcie pstrykania, obróbki i publikacji. Jest to niewątpliwie plus, ogromna zaleta i cecha, za którą będę Malwinę wychwalać pod niebiosa.
Kolejna to stroje – umawiając się z Malwiną na zdjęcia, człowiek nie musi główkować, szukać, szperać, Malwina dysponuję pięknymi sukniami, dodatkami i całą gamą innych przydatnych akcesoriów. Ponadto sama się umaluję, włosy natapiruję nie marudząc przy tym ani słowa mimo że jest cholernie zimno, a wszystkie te czynności wykonuję na dworze. Ba!! jest w niej tyle pozytywnej energii, że powoli przebija się przez lodową zasłonę, nawet najtwardszych zmarzluchów i mruków :) Kiedy się już wyszykuję, dając oczywiście możliwość zdecydowania co i jak fotografowi, człowiek aż z przyjemnością włącza swój aparat i idzie na plażę, walczyć z falami i szukając zakątków, w których jeszcze nie był.
O samym pozowaniu napiszę krótko : w wykonaniu Malwiny jest sztuką.



& Cieszę się, że jedno ze zdjęć ( moje ulubione < 3 ) zostało zaakceptowane przez Vogue'a.







***












Volver.

Powracam do zdjęć z Emilką.


[Dni, które zaczynam przed 7 nigdy nie są dobre. ]