niedziela, 9 lutego 2014

Wczoraj & dziś.


Od dłuższego czasu mam wielką ochotę zrealizować dwa projekty, zastanawiam się dlaczego jeszcze się za nie zabrałam, w sumie nie wiem jak je ugryźć żeby wyszło dobrze i praca nad nimi sprawiła mi przyjemność i dała satysfakcję. Dlatego tkwią w korku moich zadań.
Projekt pierwszy czasami kosztuje,z różnymi skutkami, a czasami nawet i bez skutków, kiedy na drodze wyrasta mi nagle jakaś przeszkoda, i trach! wszystko bierze w łeb i trzeba zwijać manatki.
Projekt długi wymaga więcej promieni słońca i kresek na termometrze, a może mi się tylko tak wydaje? może szukam wymówek na swój brak energii po prostu?
Może.

Faktem jest to, że jestem leniwcem i lubię spędzać czas w swoim gdańskim łóżku, w pierzynce i pod kocykiem mając pod ręką Murakamiego a w głośnikach Arcana.





Kobieta z mgły "wczoraj & dziś" i dawno, dawno temu, kiedy nie wymyśliła jeszcze świata za mgłą:) 

I
Wydało się! jestem blondynką.
Nigdy specjalnie nie lubiłam swojego naturalnego koloru włosów, był nijaki ni ciemny nie jasny, raczej mysi, nijaki - to słowo idealnie go opisywało. Po prostu był w lecie jaśniał, w zimnie ciemniał i trudno było go sklasyfikować.



II
 A potem było bordo, czekolada i na końcu czerń, nawet przygoda z grzywką mi się zdarzyła, własnej roboty ( bo wtedy fryzjerów omijałam szerokim łukiem ). Mrok krok i te sprawy. Przyświecałam mi wtedy jeden cel, jak najdłuższe włosy, więc je zapuszczałam, zapuszczałam, zapuszczałam...aż poleciałam pierwszy raz do Szkocji i wtedy moje myślenie zmieniło się o kilka dobrych stopni =)


III

 Jak powróciłam z UK to zapragnęłam zmian. Trochę też zmądrzałam, przestałam myśleć stereotypowo i schematycznie. Ale w pierwszej kolejności chciałam spróbować czegoś nowego. Miałam długie włosy od 4,5 lat i chciałam zrzucić trochę ich ciężaru, na rzecz czegoś krótszego.Skończyło się na asymetrycznym cięciu, włosach do ramion i kolorze czerwonym. Fryzurę poprawiałam co kilka miesięcy, skracając, zmieniając leciutko kształt, aż w końcu trochę zapuściłam włosy i ścięłam je na boba, nie wiem czy przy moim kształcie twarzy to był trafiony wybór haha fakt, że miałam go krótko potwierdza, że nie ;)



Actuellement : 
Grzywka miała być trójkątna i przez chwilę była, ale za szybko odrasta, a nie każdy fryzjer rozumie słowo "trójkątna" więc generalnie jest prosta. 
Aaa i kolczyki !!!!
 Zrealizowałam swoje marzenie!! 
Lepiej późno niż później / wcale.
Moje kochane maleństwa, mam nadzieję że niedługo pojawi się trzeci =)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz