poniedziałek, 11 maja 2015

Zaprzepaszczenie.


Kwietniowa Gdynia Orłowo.
Suknia, halka, gorset - moja własność. 
Suknia wylicytowana od Grażyny. ( nie tfp! Grażyna jak mogłaś.... )
Makijaż, fryzura - Magdalena - modelka

Mieć dzień wolny, wstać o 12, nie zrobić nic z zaplanowanych zajęć i obudzić się do życia kolo 18.
Chyba wolę już nie mieć wolnego.
Serio.


Czasami tak bywa, że obserwujesz kogoś i po prostu wiesz, że musisz go przekonać do współpracy. Po prostu to wiesz. Nie wiem czemu i Wam tego nie wytłumaczę czemu z niektórymi wytwarza się ta chemia, pomysły same się realizują, zdjęcia są genialne, wszyscy są zadowoleni i gotowi na kolejne działania, a z niektórymi nic się nie wytwarza.  Natomiast w głowie zapala się lampka "byle by przetrwać"i chcę się być wiatrem, aby zniknąć niezauważalnie i znaleźć się już w domu bez kilkunastu zdjęć do obrobienia. 

Na szczęście z Madzią było dokładnie tak jak opisałam w pierwszym przypadku - czyli tak jak każdy fotograf ( nawet amator ) marzy żeby było =) 


















Nie będę się rozpisywać o pozowaniu Madzi, myślę że doskonale widać, jej ekspresję i artystycznego elfika który w niej siedzi. Sama wykonała makijaż, fryzurę ( tutaj niestety bo chciałam zrobić ją sama :( ) ale była w podobnym tonie jak pokazałam na główce fryzjerskiej więc okej ;) 

Mimo fatalnych warunków 
+ mnóstwo spacerujących
+zła pogoda, straszny wiatr, zero komunikacji między mną a nią samą - nic nie było słychać
( chociaż ja zazwyczaj mało mówię więc to chyba bez znaczenia :D ) 
Madzia świetnie się spisała. Zapewne jeśli bym  nie wspomniała o niedogodnościach to nikt by o nikt nie wiedział. 






Podsumowując mój dzisiejszy wpis, jestem bardzo zadowolona ze zdjęć i mogę polecić Magdalenę Łyczywek wszystkim fotografom. Ale na pewno moje polecenia są zbędne. Artystyczna dusza, z dystansem i pomysłem na siebie w fotografii. 


@ll rights reserved


ninaplech93@gmail.com