sobota, 17 października 2015

Kobieta z mgły i fotografia analogowa.



Pamiętam jak na pierwszym roku studiów jedna z koleżanek zapytała mnie czy robię zdjęcia na aparacie analogowym. Oczywiście z zapałem odpowiedziałam, że nie. Że jeszcze nie czas, że nie chcę mi się w to bawić, że za dużo z tym zachodu. Ogólnie jak się bardzo chce to człowiek potrafi stworzyć listę powodów , żeby tylko czegoś nie spróbować :D No ok , ale co spowodowało, że jednak stwierdziłam "spróbuję". Wyjazd do Francji. Już w trakcie pobytu w Quiberon planowałam kupno aparatu analogowego. Na szczęście jak zawsze zresztą z pomocą przyszła mi Grażyna Nodame. Ta Kobieta o niezwykłym sercu podarowała mi Canona 300. W taki sposób zaczęła się moja przygoda. Póki co zrobiłam dwie klisze po 36 zdjęć - pierwsza była gorączkowa, szybko się zapełniła, sporo było zdjęć podobnych, ale co ciekawe wszystkie były dobre pod względem technicznym. ( tutaj należy się duży ukłon w stronę Emilii Bartkowskiej za zastrzyk wiedzy i cierpliwość do moich ciągle powielających się pytań ) . Głównie robiłam zdjęcia babci, siostrze, mamie i na końcu Laurze. Druga klisza była bardziej przemyślana, załapały się na nią 3 sesje i trochę morza. Ją wywołałam już w całości. Póki co nie robię tego sama, oddaję kliszę do zakładu na osiedlu. Ale może i na małą alchemię najdzie mnie ochota :) 

ENJOY! 





Laura Łępa. Uwielbiam.







Beata Dembek. Odkrycie.


Karolina Brill. Najpiękniejsze włosy we Wszechświecie.




***
ninaplech93@gmail.com










3 komentarze: