piątek, 22 stycznia 2016

Czekam na wiatr - Anna.


06 / 01 / 2015 
Anna Kotłowska
Gdynia / Babie Doły 

Zacznijmy od początku. Rok 2015 był dla mnie dobrym rokiem. Zmieniłam pracę. Wyjechałam do Francji. Zapisałam się do szkoły wizażu. Zaczęłam przygodę z aparatem analogowym. Dużo dobrych rzeczy się zadziało, kiedy zaczęłam pisać tę notkę starałam się przypomnieć zdarzenia,sytuacje i do głowy przychodziły mi same dobre chwile ... <3 mam nadzieję,że Wasze podsumowania wypadły równie pozytywnie. Rok 2015 był spacerem o poranku, w kroplach deszczu. Rok 2016 chciałabym żeby był gorącym latem.
Sesja z Anią. Był to mroźny środowy poranek kiedy Ania zadzwoniła do moich drzwi. Temperatura spadła poniżej zera, ale śniegu było jak na lekarstwo. Ania sama znalazła moje mieszkanko i to bez GPS'a, przyjechała do mnie z Rumii na dosłownie półtorej godziny, żeby potem pojechać do Gdyni na zdjęcia i nie powiedziała ani słowa skargi. Szybka kawa i działamy. Ale co to za miejsce te Babie Doły!!! Czemu poznałam je dopiero teraz? naprawdę jest warte wszelkich wypraw!!! w tym prawie godziny spędzonej w autobusie - jestem zachwycona. Gdynia ma cudowne plaże. Po drodze napatoczyłyśmy się na grupę fotografów, na mgłę i trochę spacerowiczów. Najbardziej byłyśmy zadowolone oczywiście z mgły, na resztę kręciłyśmy nosem. Zmarznięte dosłownie płynęłyśmy nad ziemią. Kiedy dotarłyśmy do Cafe Strych , okazało się że lokal jest zamknięty!! Hurra!! Na szczęście tylko przed 10 minut, ufff!!! Moje nogi piekły z zimna, więc kiedy tylko kelner zniknął nam z oczu bez krępacji rozsznurowałam glany, następnie całkowicie je ściągnęłam, by do końca naszego spotkania z Anią siedzieć w samych skarpetkach i rozkoszować się przepyszną czekoladą. Na koniec pragnę Wam z całego serducha polecić lokal Cafe Strych w Gdyni. Bardzo klimatyczne miejsce, a na dodatek mają tam naprawdę przepyszną czekoladę i bardzo zacne ceny ;-)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz